Obiady czwartkowe: Prosta kolacja francuska

Wszystko zaczęło się od poniedziałku. W poniedziałek był piękny dzień, taki pierwszy wiosenny, kiedy kurtka ląduje przerzucona przez rękę, a ty wystawiasz twarz do słońca. Łapiesz ciepło, nie chcesz i nie możesz wysiedzieć w domu czy w dusznej, uczelnianej sali. Rwiesz się do czynów lekkomyślnych, dyktowanych przez wiosnę i tęsknotę za letnim szaleństwem. W taki… Read More Obiady czwartkowe: Prosta kolacja francuska

Turyn część pierwsza – jedzenie

To nie będzie typowy przewodnik po Turynie, bo typowo nie było. Raczej po studencku, po taniości (nie licząc prosciutto i serów) i własnymi szlakami, wytyczonymi przez 3 dziewczyny szukające ładnego parku do wypicia wina, pizzy na kawałki i fotogenicznych miejsc Z każdą kolejną wyprawą do Włoch upewniam się, że chcę tam bardziej niż do świata… Read More Turyn część pierwsza – jedzenie

Focaccia, chleb bogów

Cześć, jest poniedziałek, pierwszy w grudniu. Skończyłam już rekonwalescencję, czyli miesiąc ciepły, domowy, bezpieczny, względnie bez zmartwień i rozterek. Aż dziw, że to był listopad! A był dzięki temu chyba najlepszym listopadem jaki kiedykolwiek miałam – bez przemokniętych skarpetek, chorych zatok i chandry spowodowanej egzystowaniem w ten szaro-bury miesiąc. Wróciłam do Łodzi, na studenckie włości… Read More Focaccia, chleb bogów

Zupa ziemniaczano – porowa

Hej, blog doczekał się instagrama! Jeśli ktokolwiek chciałby być na bieżąco – zapraszam. Wisi tam dzisiejsza fotorelacja z robienia focacci, która towarzyszyła dzisiejszej zupie. Znowu jest prosto, kremowo, maślanie i przaśnie. Na usta ciśnie się słowo ‚dobrobyt’, chociaż to tylko ziemniaki i pory. Jednak z dodatkiem masła, śmietany, aromatycznych ziół i odrobiny oliwy truflowej wychodzi… Read More Zupa ziemniaczano – porowa

Gnocchi w sosie z niebieskiego sera pleśniowego

Dzień dobry, dzisiaj czas na gnocchi. Najlepsze, co prawda, jadłam w łódzkiej(!) restauracji DaAntonio, prowadzonej przez uroczego starszego pana Włocha, który sam pofatygował się do naszego stolika, żeby ocenić nasze zadowolenie. Okropnie podoba mi się taki system prowadzenia restauracji – nieanonimowy, ciepły, jak w domu. Być może gnocchi były tak dobre, bo towarzyszyła im stara,… Read More Gnocchi w sosie z niebieskiego sera pleśniowego